10 pytań do Tiny Desmond, kierowniczki akademika w Oksfordzie

Autor: EF Academy

|

February 8, 2023

Kategorie: Oxford

Ten wywiad z Kierownikiem akademika szkoły EF Academy w Oksfordzie został napisany i przeprowadzony przez Ambasadorkę EF Academy Manuelę


EF Academy Oxford może pochwalić się wspaniałym zespołem pracowników, który oferuje każdemu uczniowi na kampusie towarzystwo, wsparcie i przyjaźń. Nasza kierowniczka internatu, Tina Desmond, jest niezapomnianą osobą, o którą wszyscy bardzo się troszczymy i którą bardzo podziwiamy. Tina należy do tych ludzi, którzy wykraczają poza zakres swoich obowiązków, co ja, jako uczennica/uczeń, ogromnie doceniam. Jej życzliwość i troska o uczniów sprawiają, że wszyscy czujemy się mile widziani i bezpieczni, mimo że jesteśmy daleko od domu. Z tych wszystkich powodów oraz ze względu na jej sumienność w pracy Tina bardzo mnie inspiruje – nie tylko do dzielenia się życzliwością ze światem, lecz także do dawania z siebie wszystkiego we wszystkim, co robię.

Miałem przyjemność przeprowadzić wywiad z Tiną, podczas którego opowiedziała mi o swoich doświadczeniach w EF Academy, swoich przemyśleniach na temat pracy, dynamiki szkoły i społeczności uczniowskiej. Oto kilka najciekawszych fragmentów z wywiadu.

Dlaczego zdecydował(a) się Pan/Pani aplikować na stanowisko Head of Boarding i od ilu lat pracuje Pan/Pani w EF Academy?

Zaczęłam pracę w EF Academy 13 lat temu w Torbay jako nauczycielka prawa, a następnie zaczęłam też uczyć socjologii. Potem, w 2016 roku, pojawiło się stanowisko wychowawcy w akademiku, więc zdecydowałam wraz z partnerem, że możemy pracować razem jako rodzina i przeprowadzić się do jednego z domów na kampusie. Bardzo spodobało nam się życie w akademiku i poproszono mnie, żebym została kierowniczką internatu. Byłam kierowniczką akademika, uczyłam prawa, byłam też szefową działu nauk humanistycznych itd. W czerwcu tego roku byłam we Francji i dowiedziałam się o wolnym stanowisku.

Co najbardziej lubisz w byciu kierownikiem akademika?

Opiekowanie się ludźmi. Jedną z rzeczy, które naprawdę uwielbiam robić, jest poprawianie tego, co można ulepszyć. Uważam się za osobę, która naprawia i usprawnia, więc jeśli masz problem, przychodzisz do mnie, a ja zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby go rozwiązać. Właśnie to kocham w swojej pracy: pomaganie ludziom i troszczenie się o nich.

Jak opisał(a)byś swoje obowiązki w EF Academy, poza tymi wymienionymi w Twoim zakresie obowiązków?

Jako kierownik mogę powiedzieć, że to stanowisko jest niewyczerpywalne. To się po prostu nigdy nie kończy. Zawsze myślę o nim jak o byciu mamą, siostrą, ciocią, policjantem, sędzią, sprzątaczką, pielęgniarką itd. Dosłownie jesteś tyloma osobami naraz. Każdy dzień będzie inny. Jednego dnia może to być opieka nad kimś, kto nie czuje się zbyt dobrze, innego – pomoc w zszyciu spodni albo coś jeszcze innego.

Czy nauczyłeś się jakiejś cennej życiowej lekcji podczas pracy w EF Academy?

Myślę, że w pierwszym roku tej pracy bardzo dużo się nauczyłem. Zrozumiałem, że uczniowie potrzebują przede wszystkim wskazówek, a nie dyscyplinowania. Trzeba ich prowadzić i być wobec nich sprawiedliwym. Nauczyłem się, że bezpośrednie karanie nie działa w przypadku nastolatków. Trzeba sobie zasłużyć na ich szacunek. To najważniejsza rzecz, której się nauczyłem. Chodzi o to, by wydobyć z nich to, co najlepsze, a nie tylko ich surowo dyscyplinować.

Co chciałbyś powiedzieć osobie, która rozważa wyjazd do EF Academy?

Baw się intensywnie i ciężko pracuj. Uważam, że potrzebujesz tej równowagi. Kiedy tu jesteś, musisz ciężko pracować, a kiedy masz przerwę, naprawdę musisz z niej skorzystać. Nie dopuść, by pojawiły się zaległości, bo trudno je nadrobić.

Jak sprawiacie, że nowi uczniowie czują się bezpieczni i otoczeni opieką w środowisku EF Academy?

Zawsze będąc przy nich. Dając im znać, że jesteśmy tutaj, jeśli nas potrzebują, i otwierając tę linię komunikacji. Muszą zrozumieć, że jesteśmy dla nich bez względu na wszystko. Wolę, żeby powiedzieli mi prawdę, żebym mógł/mogła lepiej się nimi zaopiekować. Poza tym zasady, które wprowadziliśmy, mają swoje uzasadnienie i wszystkie dotyczą ochrony uczniów. Uważam, że posiadanie zasad sprawia, że uczniowie uświadamiają sobie, iż nam na nich zależy.

Jakie było Twoje ogólnie ulubione doświadczenie podczas pracy w EF Academy?

Ta historia bardzo mnie wzrusza! Była dziewczyna, która oblewała IB i było jej z tego powodu bardzo przykro. W końcu wzięłam ją pod swoje skrzydła i zaczęłam się nią opiekować, zaprowadziłam ją do lekarza i pomagałam jej w nauce. Zaczęła się rozwijać, a któregoś dnia napisała do mnie, że zdała IB i że to wszystko dzięki mnie! To był dla mnie moment „łał”. Innym takim momentem była sytuacja, gdy byłam nauczycielką i jedna z uczennic powiedziała, że chciałaby być taka jak ja, co również bardzo mnie poruszyło i dało poczucie spełnienia z powodu wpływu, jaki wywarłam na moich uczniach.

Jak oceniłbyś studentów w skali od 1 do 10?

Nie sądzę, żebym kiedykolwiek mogła oceniać społeczność uczniowską. Każdego roku wszyscy są niesamowici i różni. Nawet ci, którzy sprawiają kłopoty. Każdy ma swoje mocne i słabe strony. Uczniowie trafiają tu w bardzo młodym wieku i w innym języku, co jest czymś, co naprawdę potrafię docenić i podziwiać u każdego. Sam fakt, że tu jesteś, jest dla mnie czymś niezwykłym.

Czy uważasz osoby w EF Academy za część swojej wielkiej rodziny?

Tak. Kiedy mieszkałam z uczniami w Torbay jako opiekun domu, zdecydowanie czułam, że byliśmy rodziną. Kiedy po raz pierwszy przyjechałam do EF Academy Oxford, było trochę inaczej, ponieważ nie mieszkam z uczniami, ale zawsze myślę, że wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną i mam nadzieję, że uczniowie też się tak czują. Zdecydowanie jest to atmosfera, którą staramy się stworzyć. Wszyscy się o siebie troszczą.

Ostatnie pytanie: co jest jedną rzeczą, którą uwielbia Pani w swoich uczniach?

Uwielbiam to, że wszyscy są różni. Gdyby wszyscy uczniowie byli tacy sami, byłoby nudno. Uwielbiam to, że uczniowie tworzą jedną rodzinę, nawet jeśli pochodzą z różnych narodowości.